Dzisiejsi fani muzyki sa troche pokrzywdzeni. Maja muzykę podaną w czystej postaci poprzez płyty CD, odtwarzacze MP3 i inne urządzenia. Moim zdaniem taka muzyka oczywiście ma wysoka jakość, ale nie ma takiego czaru, jaki miała muzyka z dawnych lat. Mnie szczególnie fascynowały dźwięki z czarnych płyt. To była jedyna muzyka, która widać. Bo od ustawienia igły na płycie zależało, co usłyszymy. Inaczej jest dziś. Urządzenia odtwarzają jakieś dźwięki zapisane, ale jak? Trudno powiedzieć przeciętnemu amatorowi, o co chodzi w zapisie na płycie czy MP3, a więc skąd ta muzyka i czemu jest taka bez wyrazu? Bo niestety taka jest. Ale to już sytuacja nie do odwrócenia. Czarne płyty nie wrócą, kasety też, dlatego jesteśmy skazani na takie wynalazki i raczej trzeba je zaakceptować, choć po sobie wiem, że to nie jest łatwe.

    485076105_981c94cbf7Czy ktokolwiek wie, że w czasach PRL Polska była potęgą motocyklową? Chyba byliśmy na drugim miejscu pod względem ilości wyprodukowanych motocykli na świecie. Co prawda każdy, a przynajmniej wielu wie, jakie to były motocykle, ale były. Sam na takich jeździłem. Najśmieszniejsze jest to, ze były dostępne dla przeciętnego człowieka. Dzisiaj motocykle to sport dla bogatych. Zakup motocykla to spory wydatek, jego serwis również. Kogo na to stać? Niewielu. A pomyśleć, że ideą motocykla była chęć zmotoryzowania narodu, za małe pieniądze. I t się udawało. Dzisiaj naród jest zmotoryzowany samochodami a zachęcanie do jazdy motocyklem z reguły się nie udaje. Jeżdżą pasjonaci i często są określani jako dawcy nerek. Oczywiście to nieprawda, ale takie opinie krążą. Dlatego jeśli widzicie motocykle na drodze ustąpcie. Oni, sa mniejsi i tez chcą jechać po tej samej drodze. Nawet mają do tego prawo.

    Spośród rzeczy dobrych i pozytywnych w PRL można bez wątpienia wymienić spokój i bezpieczeństwo. Wiem o tym, ponieważ żyłem w ta mych czasach. Wtedy się nie myślało o tym, że ktoś komuś samochód ukradnie, ktoś, kogoś pobije. Nikt się nie bał wieczorem wyjść na ulice. Owszem, przestępstwa były, ale bardzo rzadkie. Działo się tak z dwóch powodów. Kiedyś media nie informowały wszem i wobec co zdarzyło się strasznego. Dzisiaj to jest główny New wiadomości. I niestety staje się również instrukcja dla naśladowców. Skoro on mógł okraść, mogę i ja. I druga sprawa to nieuchronność i dotkliwość kary. Kiedyś przestępca nie miał lekko, dzisiaj jest jak na wakacjach. Telewizor w celi, inne nowoczesne urządzenia, opieka lekarska, psychologiczna. Już kiedyś pokazaliby takiemu więźniowi opiekę psychologiczną. Dlatego teraz przestępca pobyt w więzieniu wlicza w ryzyko. Bo przeciez w razie, co sobie poradzi.

    Życie w PRL.

    No comments

    telefon2Pamiątka, miłym wspomnieniem jest dla mnie życie z dawnych lat. Nie wiem jak to jest, ale bardzo mi się podobało. Tamto życie było życiem bardziej otwartym na drugiego człowieka. W zasadzie wszyscy mieli niewiele, nie było takiej pogoni za pieniądzem, nie było złodziei czasu jak na przykład komputera i ludzie byli dla siebie życzliwsi. Spotykali się, rozmawiali, odwiedzali się nawzajem. Teraz każdy zamyka się w czterech ścianach swojego domu i nic go nie interesuje. Ale cóż, takie mamy życie i takich mamy ludzi. Jakby reagowali troche inaczej to byłoby dużo lepiej. Niestety tak nie jest i patrząc na nasze społeczeństwo Mysle, że przez długi czas lepiej nie będzie. Potrzebna jest jakaś zmiana pokoleniowa, może wtedy cos się wydarzy pozytywnego w umysłach ludzi? Na razie króluje egoizm i nastawienie na interes tylko swojej osoby.

    Pamiątką PRL bez wątpienia jest dla mnie smak wyrobów mięsnych z tamtych lat. Ten smak był po prostu doskonały. Wyroby pachniały naturalnym zapachem. Każdy inaczej. Po zapachu można było rozpoznać rodzaj kiełbasy czy innego mięsa. Teraz niestety już tego nie ma. Owszem, wyroby pachną sztucznymi aromatami, wyroby smakują, sztucznymi dodatkami. Ogólnie mówiąc całe sa sztuczne i to się czuje. Szkoda, że nie ma, choć jednego sklepu, który sprzedawałby wędliny wykonywane tak jak dawniej. Ja byłbym pierwszym klientem. Bardzo lubię mięso, a w szczególności kiełbasy, ale to, co jest teraz smakuje mi coraz mniej, a to, co mi smakuje to kosztuje tyle, że po prostu strach. Myślę, że cena nie odzwierciedla kosztów produkcji. To raczej sztuczna marża za jakość produktu. Nic poza tym. Bazuje się na efekcie marketingowym i to wszystko. Dobra reklama, hasło zdrowa żywność i można podnosić cenę.

    Pamiątkami PRL, które posłużą nam jeszcze bardzo wiele lat sa drogi stworzone w tamtych czasach. Są dużo lepsze niż drogi, budowane dzisiaj. Kiedyś budowało się ku chwale partii i robiło się to doskonale. Dzisiaj wygrywa się w przetargach jak najniższą cena, cena powoduje niska jakość a dalszy efekt poznają kierowcy. Droga robi się po pół roku użytkowania pagórkowata, po roku, a przede wszystkim po zimie robi się po prostu dziurawa. Dlatego wole jeździć po starych asfaltach. Szczególnie cenie sobie te, które sa nad morzem. Widać po nich, że jeszcze wytrzymają parę lat. To, co innego nisz na przykład nasza słynna autostrada, która już się psuje. A wszyscy tak narzekali na PRL. Niestety wiele rzeczy budowało się wtedy dużo lepiej niż buduje się teraz. Teraz jakość przechodzi w ilość a to nie zawsze dobra droga.

    Zastanawiam się jak to jest, że łopaty i inne narzędzia ogrodnicze sprzed lat są po prostu nie do zdarcia a te kupione dzisiaj sa po prostu do niczego. Dlatego coraz czesciej używam tylko starych narzędzi. Czy to grabie, czy to łopata, czy coś innego. Wszystko to działa od lat i nic się z tym nie dzieje. Oczywiście czasami szpadel się złamie, ale niwy kij załatwia sprawę. A dzisiejsze narzędzia? Grabie straciły zęby, łopatę na zamarzniętej ziemi niemal złożyłem w kopertę wiele narzędzi również w ten sposób się zepsuło. Dlatego teraz stoi u mnie łopata, która pamięta jeszcze Gierka. Grabie, które pamiętają jeszcze stan wojenny i parę innych sprzętów z tamtych lat. I musze powiedziec, ze są dużo lepsze. Widzę, że posłużą jeszcze parę lat. I wolę je niż tandetne narzędzia kupowane teraz za jedyne dwadzieścia złotych.

    Stare rowery.

    No comments

    Jedną z rzeczy, które cenię najbardziej są stare rowery. Te jednoślady z czasów PRL jakością wykonania przewyższają rowery produkowane w czasach obecnych. Co prawda przystosowane sa do innego sposobu jazdy, mniej wyczynowego, ale to inny temat. Dziwie się jednemu. Stare rowery jeżdżą od lat w miarę bezawaryjnie. Nawet jak się zepsują łatwo je naprawić. I nie kosztuje to zbyt wiele. Inna sytuacja jest z rowerami produkowanymi obecnie. Nie dość, ze są bardzo awaryjne, to w przypadku wystąpienia takiej awarii warto się trzymać za kieszeń. Ceny części rowerowych są porównywalne z drobnymi częściami samochodowymi. Dlatego pamiętając o tym używam roweru sprzed lat. Może nie zabytku, ale takiego roweru, który pozwala mi jeździć tanio i w miarę wygodnie. Nowoczesnym rowerom, które sa awaryjne mówię nie.

    Okna

    No comments

    W dzisiejszych czasach coraz rzadziej można zauważyć w domach okna z PRL. Zostały zamienione na dużo lepsze okna plastikowe i drewniane wykonywane według najnowszych technologii. Nie ma, co ukrywać. Są naprawdę dobre. Wiem, bo sam takie mam w swoim domu. Ale cenię okna z PRL. Mi służyły przez dwadzieścia lat. Jaka była ich przewaga? Z reguły były wykonywane ręcznie u dobrego stolarza. Potem oczywiście oszklone. Ramę okien również wykonywał stolarz. I ten zestaw wykonywany nieraz w przydomowym garażu sprawdzał się przez dwadzieścia lat. A dzisiejsze okna? Są szczelniejsze, nie ucieka przez nie tyle ciepła, ale są nietrwałe. Moje, po pięciu latach nadają się do ponownego ustawienia i sprawdzenia. To jest dowód, że stare okna mimo braku nowoczesnej technologii były trwałe. Dzisiaj już takich okien nie ma.

    sluzew2Meble z czasów PRL kojarzą się każdemu z zestawami typu: późny Gierek. Nie jest tak do końca. Oprócz tego zestawu powstawało w Polsce wiele wspaniałych mebli. Często powstawały one w warsztatach stolarskich mistrzów. Były wykonywane od początku do końca ręcznie. Co się dzieje z nimi dzisiaj? Cześć na pewno już została zniszczona. Ale znaczna część pozostała i służy do dzisiaj. Sam miałem szafę z tamtych lat, stół, parę innych rzeczy. Musze powiedziec, że może i urodą te meble nie grzeszą, ale są przede wszystkim niesamowicie trwałe. Nie dzieje się z nimi nic. Sam oglądałem ostatnio czterdziestoletni komplet do dużego pokoju. Piękny. Żałuje troche, ze wyposażyłem swój pokój w lepsze rzeczy. Taki mebel dodałby dodatkowego blasku nowoczesnemu pomieszczeniu. Ale kto wie, może podczas następnego remontu o tym pomyśle?